Tag Archives: podpis elektroniczny

E-podpis coraz bardziej dla ludzi

Published by:

Wprowadzony przez ustawę o podpisie elektronicznym podział na dwa rodzaje e-podpisu od samego początku budził kontrowersje. Zwłaszcza zapisy nakładające obowiązek stosowania wyłącznie tzw. podpisu kwalifikowanego w obrocie prawnym były często krytykowane gdyż najzwyczajniej utrudniały wykorzystywanie e-podpisu w Polsce, zamiast uczynić z niego narzędzie ułatwiające życie obywatela/przedsiębiorcy. Nie pomogły różnego rodzaju przymusy administracyjne do stosowania podpisu elektronicznego, kampanie przekonujące jak wspaniałym narzędziem jest podpis elektroniczny. Przecież wszyscy, nawet przedsiębiorcy, którzy do tej pory najbardziej odczuli skutki niewłaściwego wdrażania e-podpisu, zgadzają się, że jest to bardzo potrzebne narzędzie. Jednak nie w kształcie, jaki wyłania się z przepisów ustawy. Z danych Business Centre Club (BCC) ponad 97 proc przedsiębiorców widzi potrzebę popularyzacji e-podpisu. Z drugiej strony BCC podkreśla, że obowiązującej teraz ustawy powinny zniknąć zapisy nakładające obowiązek stosowania wyłącznie tzw. podpisu kwalifikowanego w obrocie prawnym.

Rząd chyba zaczął dostrzegać zgłaszane przez obywateli postulaty. Szykuje się kolejna, tym razem bardzo potrzebna moim zdaniem nowelizacja. Jak podaje Gazeta Prawna powstał projekt nowelizacji ustawy o podpisie elektronicznym zakładający m.in. wprowadzenie nowego rodzaju podpisu elektronicznego. Ma on wprowadzić tzw. podpis zaawansowany. Będzie on pośrednim rozwiązaniem pomiędzy bezpiecznym podpisem kwalifikowanym, który wymaga uzyskania certyfikatu i jest równoznaczny podpisowi odręcznemu, a zwykłym podpisem elektronicznym, który służy tylko potwierdzeniu tożsamości. Ponadto nowela ma wprowadzić specjalny podpis, który będzie służyć autoryzacji kontaktów administracyjnych między obywatelem a urzędem.

Szkoda, że na ten krok zdecydowano się tak późno. Przykłady naszych sąsiadów (np. Czechy) bardzo wydatnie pokazują, że w obrocie bardzo dobrze sprawdzają się wszelkie ?niekwalifikowane? rodzaje e-podpisów. Większa gama podpisów na pewno sprawi, że będzie je można łatwiej dostosować do konkretnych potrzeb, procedur i dokumentów. Z informacji Gazety Prawnej wynika, że rząd powinien przyjąć projekt nowelizacji na przełomie listopada i grudnia.

Certyfikaty ZUS, czyli “co się odwlecze”…

Published by:

Wszyscy powoli przyzwyczajamy się do zamieszania związanego z wdrażaniem podpisu elektronicznego w kolejnych instytucjach administracji publicznej. Chyba jedynym pozytywnym aspektem tej całej sytuacji jest fakt, że prawodawca przynajmniej stara się spojrzeć na wspomniane zagadnienie oczami obywatela i od czasu do czasu zweryfikować to, co i tak prędzej czy później zostanie zweryfikowane przez samo życie.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o informatyzacji działalności podmiotów wykonujących zadania publiczne, posługiwanie się bezpiecznym podpisem elektronicznym w rozliczeniach z ZUS będzie obowiązkowe dla wszystkich zatrudniających powyżej pięciu osób dopiero od 21 lipca 2009 r., czyli rok później, niż planowano. To bardzo miła informacja dla ogromnej rzeszy przedsiębiorców, którzy nie wychylając się przed szereg i nie wierząc w ?ostateczność? tegorocznego terminu czekali cierpliwie na to, co przyniesie czas. Jest to też chyba informacja zwrotna dla wszystkich głowiących się nad statecznym kształtem uregulowań podpisu elektronicznego, że nie takiego rozwiązania oczekują obywatele.

Tak więc po 21 lipca 2009 r. firmy do rozliczeń z ZUS będą potrzebowały podpisu kwalifikowanego. Do tej pory ZUS raz na rok wszystkim firmom korzystającym z programu Płatnik wydawał certyfikaty niekwalifikowane. Miesięcznie – około 20 tys. takich podpisów. Certyfikaty ważne były przez rok, a po upływie tego terminu były odnawiane. Podpisem z certyfikatem niekwalifikowanym wydanym przez ZUS można posługiwać się wyłącznie w kontaktach z tą instytucją. Dzięki wspomnianej nowelizacji z podpisu niekwalifikowanego będą mogły jeszcze przez rok korzystać firmy, których termin ważności klucza jest krótszy niż do 21 lipca, a także nowi płatnicy.

Z pewnością opisywane przeze mnie rozwiązanie umożliwi rozłożenie w czasie zakupów certyfikatów kwalifikowanych. Połowicznie też ułatwi życie niektórym przedsiębiorcom. Czy rzeczywiście jednak przesuwanie terminów to najlepsze rozwiązanie? Może warto zastanowić się nad dalej idącymi poprawkami, jak choćby umożliwienie przypisywania podpisu nie tylko do osoby, ale i do firmy. W końcu unijne przepisy na to pozwalają.